wtorek, 22 maja 2012
poniedziałek, 14 maja 2012
bezsensu
zrozumiałam że gierki nie mają sensu
zmęczyła mnie wizja tego, że może być wspaniale.
jesteś niewarty moich łez.
będzie trochę żal.
zbędne zaangażowanie jest zupełnie niepotrzebne w tej sytuacji.
mam swoje plany swoje życie, a Ty jesteś malutkim pionkiem w mojej grze o przeżycie kolejnego dnia.
jest szach.
od Ciebie zależy co będzie dalej.
nie ma sensu się oszukiwać.
pomimo tego, że jestem nic niewarta, jestem warta.
pokrywam się ciszą, nie wyczekuje
kości zostały rzucone.
sobota, 12 maja 2012
we are young
pijemy za dużo.
żyjemy za szybko.
nie wiem co zrobię jak wyjedziesz na 3 miesiące.
dobraliśmy się idealnie, oprócz preferencji partnerów.
__________________________________________________________
jesteśmy sinusoidalną znajomością.
nic z niej nie mamy, oprócz jej absurdalnego trwania.
__________________________________________________________
nasze plany o wspólnym mieszkaniu są wykreowane w cudowny sposób.
tak nierealne, że zdolne do zrealizowania.
bardzo bardzo tego chce!
przyjaźń jest najcenniejsza w życiu.
jeśli istnieje i jeśli żyjemy.
poniedziałek, 7 maja 2012
niki
Last night, we got married in a taxi
I swear I love you, yes I love you like it's not tomorrow
And I got no time, for second thoughts now
We got tonight and then I have to go.
_______________________________________________
nie spodziewałam się.
nic z tego nie wyjdzie.
chociaż sytuacje następujące po sobie są dosyć miłe.
abstrakcja.
nieodłączna.
miłość nie istnieje.
sobota, 5 maja 2012
that feeling
przyzwyczajenie do codziennego dobranoc, powoduje że gdy schemat się wyłamuje i jednego brak, zaczynam się zastanawiać co się stało.
co znowu źle.
i kiedy będe musiała pogodzić się z końcem.
może nic się nie dzieje.
może właśnie wszystko się wali.
to tak boli.
i choć wiem, że nie jestem niczemu winna, wszystko znow będzie moją winą.
historia kołem się toczy i zawsze zatrzymuje się w tym samym miejscu, jakby sie bała zrobić krok w przód.
pytanie tylko dlaczego. znowu to samo.
znowu niewystarczająco.
życie toczy się dalej.
z Tobą czy bez Ciebie.
piątek, 4 maja 2012
nie wiedziałam,
nie sądziłam że będę aż tak niegotowa, na twoje myśli młodego ciała.
miałaś racje że mogłabym Cię znienawidzić.
niestety zaczęłam się już wgłębiać w to co chcialabym żeby było zakazane.
myślę, że to za dużo.
choć tak naprawdę moglam się spodziewać tej historii.
a jednak pomimo tego wciąż to boli, jakby za pierwszym razem.
abstrakcje
chciałabym wiedzieć o co ci chodzi.
nie rozumiem.
czego chcesz.
czego życzysz.
czego żądasz.
czemu jesteś.
czemu cie nie ma.
kolejny dzień na nowo staje się abstrakcją od momentu przebudzenia.
przebudzenia, jeśli ono ma ochotę w ogóle się pokazać.
jestem już zmęczona.
każda historia ma swój koniec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)