Have you ever seen me in this place before?
I guess I lost myself, it's not an illusion
The more I get to know, the less I can control
Don't know which way to go, I'm so confused
zanieczyściłeś mi ciało.
wszedłeś tak głęboko, że nie mogę się ciebie pozbyć.
kosztujesz mnie dużo kilowatów życia i nie umiem przejść obojętnie wobec Twojej drżącej dłoni.
coraz bardziej żałuję.
czuję Cię wszystkim.
chyba jestem na mentalnym dnie i nie umiem się z niego podnieść
strach prowadzi mnie do autodestrukcji.
chce wyjść z zamknięcia, z tej klatki, w którą sama się opatuliłam dokładnie.
I see through your disguise
What a perfect confinement
Stuck in the cold, too afraid to let go
You're all running in circles
Why can't you move on?
Face with a smile while
You're all telling lies
You think I don't realize
You can't control your own lives?
Deep inside, you can't deny
The void within you
tęsknie. tak bardzo. codziennie. budzę się z Tobą co ranek...
niedziela, 30 września 2012
destroy
I believe we run away in dreams
Silently, you're telling me to sleep
You say: Lay your head down
In time, you'll rectify
Find some strengh for a while
Pinned to the ground, curled up
You'll be safe and sound
Dreadful pain will subside
I break through reality
Serenity comes only in dreams
It's painful, no remedy
Can fight it down
I just need to sleep
I shut my eyes down
No sign of crowds
I'm the only one
Darkness fades out as I
Soak up the sun, gain light
So bright that it ignifies,
Makes me feel I'm alive
I thank you for showing me asylum
Where my fears can't be seen
But I hate you as I can only be here just a while
Till the day reaches in
tak bardzo
Silently, you're telling me to sleep
You say: Lay your head down
In time, you'll rectify
Find some strengh for a while
Pinned to the ground, curled up
You'll be safe and sound
Dreadful pain will subside
I break through reality
Serenity comes only in dreams
It's painful, no remedy
Can fight it down
I just need to sleep
I shut my eyes down
No sign of crowds
I'm the only one
Darkness fades out as I
Soak up the sun, gain light
So bright that it ignifies,
Makes me feel I'm alive
I thank you for showing me asylum
Where my fears can't be seen
But I hate you as I can only be here just a while
Till the day reaches in
tak bardzo
środa, 15 sierpnia 2012
sumertime sadness
I got my red dress on tonight
Dancin in the dark in the pale moonlight
Done my hair up real big, beauty queen style
High heels off, I'm feelin' alive
Oh, my God, I feel it in the air
Telephone wires above, are sizzlin' like a snare
Honey I'm on fire, I feel it everywhere
Nothing scares me anymore
Kiss me hard before you go
That baby you the best
I got that summertime,sadness
wcale nie jest tak jak bym chciała.
Dancin in the dark in the pale moonlight
Done my hair up real big, beauty queen style
High heels off, I'm feelin' alive
Oh, my God, I feel it in the air
Telephone wires above, are sizzlin' like a snare
Honey I'm on fire, I feel it everywhere
Nothing scares me anymore
Kiss me hard before you go
That baby you the best
I got that summertime,sadness
wcale nie jest tak jak bym chciała.
lana
Don't make me sad, don't make me cry
Sometimes love is not enough when the road gets tough
I don't know why...
Keep making me laugh,
Let's go get high
The road is long, we carry on
Try to have fun in the meantime
Sometimes love is not enough when the road gets tough
I don't know why...
Keep making me laugh,
Let's go get high
The road is long, we carry on
Try to have fun in the meantime
sicklove
I can't forget it,
Though I've tried
I know you'll regret, love
You told me so many times
But, I still wonder
Why...
You left with her
& left me beind
Take your hands off him
Cause he's the only one that I have ever loved
Please don't find her skin
When you turn the lights out
I can't erase it
From my mind
I just replay it, love
I think of all of the time
But I don't want to imagine
Words you spoke to her that night
Make your bodies look like porcelain
You both knew I'd be bleeding inside
Did she make your heart beat faster than I could?
Did she give you what you hoped for?
On nights so loveless, love,
I hope it made you feel good
Knowing how much I adored you
You're making me sick, love
Though I've tried
I know you'll regret, love
You told me so many times
But, I still wonder
Why...
You left with her
& left me beind
Take your hands off him
Cause he's the only one that I have ever loved
Please don't find her skin
When you turn the lights out
I can't erase it
From my mind
I just replay it, love
I think of all of the time
But I don't want to imagine
Words you spoke to her that night
Make your bodies look like porcelain
You both knew I'd be bleeding inside
Did she make your heart beat faster than I could?
Did she give you what you hoped for?
On nights so loveless, love,
I hope it made you feel good
Knowing how much I adored you
You're making me sick, love
wtorek, 14 sierpnia 2012
maria
Nie widziałam Cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, Lecz widać można żyć bez powietrza.
łatwo doprowadzić do końca, czegoś co miało się nie skończyć. cała praca, cały wysiłek, budowanie szybko zmywa się jak dom na piasku.najpiękniejsze historie to te z dramatycznym końcem. możliwym jest, że to jeszcze nie koniec, ale oddalanie się molekuł każdego dnia, jest dołujące na tyle, że nie ma motywacji do dalszego starania się. wina zawsze leży po środku, każdy z nas popełnia błędy, jednak wciąż powtarzające się sytuacje, powodują jedynie żal. żal, który prowadzi do lekkiego dysonansu duszy. nie jestem nawet zła, jest mi tylko przykro.historia zatacza znowu koło, a ja nie mam siły na powtórkę z rozrywki. to boli, tak bardzo boli, choć nie płacze. nie będę robić nic, stać i patrzeć, jak sypie się znowu mój minimalnie w jednym temacie poukładany świat. nie wiem czy znów sie pomyliłam, źle wybrałam, przegrałam. jednak tak jak do tej pory, wszystko wytrzymam, i to zepsucie i być może bieg końcowy. jest mi tylko żal, tych minut, tych godzin, cukierków, szklanek wódki, wspólnych zdjęć, balonów, które w pewnym sensie dawały poczucie bezpieczeństwa. tego, że zostało postawione na równi to wszystko z czymś co kiedyś niczym nie było. być może mam wyjątkową zdolność do biegów krótkodystansowych, ale nawet przyzwyczajenie się do takich wyborów męczy niemiłosiernie. nie chce mi się starać. być może to efekt motyla, który powoduje wszystkie chwile zwątpienia. każdy z nas poradzi sobie lepiej niż teraz myśli, może po prostu nie powie, że czegoś żałuję. naprawdę jestem już zmęczona. za szybko przyszło jakieś przywiązanie, za szybko wysychały moje łzy, za dużo telefonów pod ten sam numer. a w głowie, znowu jak przed laty pytanie, po co to wszystko ?
łatwo doprowadzić do końca, czegoś co miało się nie skończyć. cała praca, cały wysiłek, budowanie szybko zmywa się jak dom na piasku.najpiękniejsze historie to te z dramatycznym końcem. możliwym jest, że to jeszcze nie koniec, ale oddalanie się molekuł każdego dnia, jest dołujące na tyle, że nie ma motywacji do dalszego starania się. wina zawsze leży po środku, każdy z nas popełnia błędy, jednak wciąż powtarzające się sytuacje, powodują jedynie żal. żal, który prowadzi do lekkiego dysonansu duszy. nie jestem nawet zła, jest mi tylko przykro.historia zatacza znowu koło, a ja nie mam siły na powtórkę z rozrywki. to boli, tak bardzo boli, choć nie płacze. nie będę robić nic, stać i patrzeć, jak sypie się znowu mój minimalnie w jednym temacie poukładany świat. nie wiem czy znów sie pomyliłam, źle wybrałam, przegrałam. jednak tak jak do tej pory, wszystko wytrzymam, i to zepsucie i być może bieg końcowy. jest mi tylko żal, tych minut, tych godzin, cukierków, szklanek wódki, wspólnych zdjęć, balonów, które w pewnym sensie dawały poczucie bezpieczeństwa. tego, że zostało postawione na równi to wszystko z czymś co kiedyś niczym nie było. być może mam wyjątkową zdolność do biegów krótkodystansowych, ale nawet przyzwyczajenie się do takich wyborów męczy niemiłosiernie. nie chce mi się starać. być może to efekt motyla, który powoduje wszystkie chwile zwątpienia. każdy z nas poradzi sobie lepiej niż teraz myśli, może po prostu nie powie, że czegoś żałuję. naprawdę jestem już zmęczona. za szybko przyszło jakieś przywiązanie, za szybko wysychały moje łzy, za dużo telefonów pod ten sam numer. a w głowie, znowu jak przed laty pytanie, po co to wszystko ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)